Niestety, weekendowa sielanka nie może trwać wiecznie, i Małżowina postanowiła, że jutro pojedziemy nad morze.
Pogoda ma być ładna, Małżowina wspominała nawet coś o strojach kąpielowych, więc ja jestem za. Czy założę, czy nie założę, w każdym razie co się napatrzę, to moje.
Małżowina zrobiła rozeznanie w swojej firmie, czy Brighton to fajne miejsce, żeby popatrzeć sobie na niebieski horyzont, i oczywiście co usłyszała? O, jedziesz do Brighton, tam są takie fajne sklepy!
To jest zresztą dosyć charakterystyczna postawa. Reakcja sekretarki, jak się Małżowina spytała, jak było w Nowym Yorku? Kochana, ile tam jest sklepów!
Z drugiej strony, różnice w sile pieniądza są naprawde znaczące. Jak niesie wieść gminna, część osób na zasiłku dla bezrobotnych, czy jeszcze lepiej na rencie, żyje tak naprawdę w Hiszpanii, Grecji czy innych, miłych i ciepłych krajach. A do Wielkiej Brytanii przylatują tylko raz w miesiącu, po wypłatę.
W każdym razie, nie zamierzamy jakoś wariować z pięniedzmi w Brighton, raczej nam to nie grozi, nawet gdybyśmy bardzo chcieli. Za to atrakcji może być sporo, ponieważ jest np. w Brighton specjalna część plaży, tylko dla nudystów. Ja się nawet z początku trochę dziwiłem, że Małżowina tak nalega na to Brighton, ale w sumie… Człowiek w końcu powinien się otwierać na inne kultury i zwyczaje…

Małżowina (czerwień) i Miniu (granat) na kamienistej plaży w Brighton. Wielkość ludzi i kamieni na zdjęciu jest myląca. Tak naprawdę kamienie są większe.
Poleżymy sobie na kamienistej plaży, i jeśli będziemy mieli szczęście, w promieniu 50m nie będzie leżeć:
a) wielodzietna rodzina, on w chustce na głowie, piwem w ręku, zaczytany w gazecie, ona w kapeluszu, wrzeszcząca na dzieci, które są dosłownie wszędzie
b) grupa pod wezwaniem Świętego Grilla
c) dziewczyny, przypuszczalnie z Essex, nieustannie rozmawiające przez telefon, gdzie każda po rozmowie tłumaczy reszcie w tym swoim stylu i on powiedział, i ja powiedziałam, i on powiedział, i ja powiedziałam…
Damy znać, jak było.
baw sie dobrze :D no i czekam z niecerpliwoscia na relacje =p
pozdrowienia dla was
Zapraszam do Brighton w moje strony.Jest tu piekne jezioro,plaza niestety tradycyjna-piach i trawa.Elementem podobnym jest tu towarzystwo spedzajace wolne chwile.Wielodzietne rodziny w komplecie(czesto ze zwierzetami).Ludzie trenujacy swoje mozliwosci na gesto rozstawionych BBQ(grill),zapach starterow terroruzuje nawet lokalne robactwo.No i oczywiscie wszechobecne komorki.Faceci pija mocno zakamuflowane piwo(oficjalnie nie wolno).Bardzo latwo to rozpoznac po natezeniu glosu.A tak juz powazniej,jezioro Superior (MI)ma plaze tez kamienna,ja za tym nie przepadam.Odpoczywajcie.CZekam na relacje po przyjezdzie.POzdrowienia
Sprawdziłem w Google, fajny ten Superior! I rybę można złapać, i niedźwiedzia spotkać…
Pozdrowienia!
No i jak bylo?
Nastepnym razem skoczcie do Bournemouth – tam jest piaszczyscie!
Najlepsze plaze sa w Kornwalii, np. St Ives- troche tylko daleko :-(
Bournemouth to będzie pewnie nasz następny strzał… Może jak już będzie tak ciepło, że da się wykąpać?…
Nie wiadomo czy w ogole bedzie cieplo :-(