Dzisiaj będzie o polityce, ale pozytywnie za to, więc się czuję usprawiedliwiony. Raz na pewien czas można.
Jak wracałem z pracy do biura, dotarło do mnie, że pomimo tego, że mieszkam tu już ponad rok:
- nie wiem, kto jest ministrem rolnictwa
- nie wiem nawet, czy takie ministerstwo istnieje, w końcu w rolnictwie pracuje tylko 3% ludności
- nie wiem, kto jest ministrem edukacji
- nie wiem także, jaka jest tutaj lista lektur szkolnych
- nie wiem, którzy przedstawiciele sejmu byli na pielgrzymkach których kościołów
- nie wiem, kto jest ministrem finansów
- nie wiem, ilu jest wicepremierów (i czy w ogóle są)
- trudno w to uwierzyć, ale nie wiem nawet, czy lewica rządzi tutaj samodzielnie, czy w koalicji, i jeśli tak to z kim
I powiem szczerze, jakoś mi tej wiedzy nie brakuje, jakoś daję sobie radę. I dla tych wszystkich, co też dają, zdjęcie, które zrobiła Małżowina z naszego korytarza. Bo w końcu są także rzeczy ważne :)

Najnowsze komentarze