A tak mi się to jakoś z Małżowiną skojarzyło, bardzo to wszystko podobne, nawet budzik o tej samej godzinie brzęczy…
mikrofale po zawale
A tak mi się to jakoś z Małżowiną skojarzyło, bardzo to wszystko podobne, nawet budzik o tej samej godzinie brzęczy…
Najbardziej podobało mi się to, co następuje po powrocie do domu. :D
@Ramzel: i w tym temacie też na Małżowinę można liczyć :)
Oj mozna, mozna.. :-) Tylko zamiast kufli powinna byc Monastyrka…
Dzięki za komentarz. U mnie budzik niestety dzwoni trochę wcześniej i zamiast o 9 zaczynam o 8, a w nagrodę kończę godzinę później, bo o 18 :) Ale reszta z teledysku bardzo, ale to bardzo podobna.
Zdradź mi jak trafiłeś na mojego bloga, bo to może być ciekawa historia :)
Pozdrawiam
K
No więc sam widzisz, masz podwójne szczęście :)
A co do bloga, to po prostu patrzyłem na blogi ludzi piszących o Londynie, i tak trafiłem do Ciebie.
ja ostatnio zaczynam dzień o 5 rano :)
ale prace zato koncze okolo 14 :D