Archiwum dla sierpień, 2007

Zdjęcia z Walii

Krótki dziś wpis, kilka zdjęć z Walii, żeby popsuć krwi czytającym. Komentarze, że jesteśmy szczęściarzami i że to nie jest sprawiedliwe, że my tam byliśmy a inni nie, mile widziane.

Na początek dwa zdjęcia z tego samego miejsca (nasze pierwsze miejsce biwakowe), zrobione w odstępie 12 godzin. Choć może tego nie widać z tej odległości, to różnica w poziomie wody sięga dobrych czterech metrów, co powoduje, że morze cofa się 300m. Bo zawsze człowiekowi wiatr w oczy i morze w głąb.

plaza1.jpg
plaza1.jpg

I reszta zdjęć, zachęcam do klikania, pojawią się powiększenia.

plaza1.jpg
plaza1.jpg
plaza1.jpg
plaza1.jpg

Zdjęcia użyczył życzliwy Matti, który nie rusza się bez swojego aparatu fotograficznego, dzięki czemu mogliśmy spokojnie zająć się transportem kanapek i innych ważnych rzeczy.

Chwilę nas nie będzie

Małżowina jest właśnie w szale pakowania plecaków, czyszczenia karimat, dywagowania, który nóż lepiej wziąć, i czy aby na pewno jest ostry, że buty to raczej takie górskie chyba by trzeba, ale na szczęście mamy, że kurtki, że może być zimno, ale może i ciepło, że kąpielówki, że ściereczka do położenia na stole, że garnek, a jak garnek to który… a ja mam 5 minut wolnego.

Więc siedzę i piszę, że chwilę nas nie będzie, bo jedziemy, bo wyjeżdżamy, ale nie na długo, tylko na 4 dni, ale to i tak dużo, i że ładna pogoda jest, i może tak będzie dłużej, i że zdjęcia załączam od ludzi którzy tam byli, i że Walijczyk mi najważniejsze rzeczy opowiedział, bo tam się urodził, chociaż tam nie mieszka, ale jeszcze pamięta, i że tam zawsze pada, no chyba że jest ładna pogoda, i żebyśmy uważali na siebie, i żebym pozdrowił miejsce jego dzieciństwa od niego, bo on już dawno tam nie był, ale jeszcze się kiedyś wybierze. I dzieciom swoim pokaże.

Uff… Teraz tylko zdjęcia, i to już koniec mojej przerwy.

Następna strona »