Archiwum dla sierpień 25th, 2007

Chwilę nas nie będzie

Małżowina jest właśnie w szale pakowania plecaków, czyszczenia karimat, dywagowania, który nóż lepiej wziąć, i czy aby na pewno jest ostry, że buty to raczej takie górskie chyba by trzeba, ale na szczęście mamy, że kurtki, że może być zimno, ale może i ciepło, że kąpielówki, że ściereczka do położenia na stole, że garnek, a jak garnek to który… a ja mam 5 minut wolnego.

Więc siedzę i piszę, że chwilę nas nie będzie, bo jedziemy, bo wyjeżdżamy, ale nie na długo, tylko na 4 dni, ale to i tak dużo, i że ładna pogoda jest, i może tak będzie dłużej, i że zdjęcia załączam od ludzi którzy tam byli, i że Walijczyk mi najważniejsze rzeczy opowiedział, bo tam się urodził, chociaż tam nie mieszka, ale jeszcze pamięta, i że tam zawsze pada, no chyba że jest ładna pogoda, i żebyśmy uważali na siebie, i żebym pozdrowił miejsce jego dzieciństwa od niego, bo on już dawno tam nie był, ale jeszcze się kiedyś wybierze. I dzieciom swoim pokaże.

Uff… Teraz tylko zdjęcia, i to już koniec mojej przerwy.