No niestety. Powiem szczerze i z dużym bólem, ale ostatnio, z powodu ogromnej ilości pracy w firmie, nie jestem w stanie wyrabiać się z pisaniem bloga. Smutne to, bo jakże przyziemne, że nie mogę powiedzieć moim szefom “do widzenia, ja wolę pisać bloga”. Bo może nawet i wolę, ale móc – nie mogę.
Chwilowo więc zawieszam moją jakże interesującą działalność epistolograficzną. Proszę, niech nikt nie płacze. Niech nikt się nie rzuca ze skarp, nie rozdziera szat, nie topi smutku w alkoholu. Bo, jak śpiewa Kazik, ja tu jeszcze wrócę.

Na zdjęciu: Ja tu jeszcze wrócę.
No i co można rzec w takiej chwili……
PS. Czy tytuł dzisiejszego wpisu ,,podsunęła” może Małżowina?
Ależ my się bardzo cieszymy!!!
Że wrócisz! :D
Spoko, spoko, poczekamy.
Chociaż jest nam bardzo smutno. Niestety wszystkie skarpy, z których można by się było rzucić w przepaść, są w naszym mieście zajęte przez posłów Samoobrony, a alkoholu nie pijemy, bo zanim się upijemy – zginiemy. Nie zmienia to faktu, że nasza tęsknota za Wami sięgnie teraz zenitu…
@Pomysłowy: nie, “smutek wielki, muszelki” to moja, nieco bardziej parlamentarna (chociaż nie wiem, czy to akurat teraz odpowiedni określnik) wersja innego powiedzenia:
http://www.monitory-lcd.info/opis-43673.html
@arti: no mogę tylko smutno pokiwać głową… Też tęsknimy…
szkoda, pozdrow zone, bedzie wiedziala od kogo ;p
Nooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo!
no i Minio wsiakl… smutno mi chociaz go mam na codzien i od swieta i w dodatku na żywo… moge potwierdzic, ze Minio nie sciemnia i jest bardzo zajety… obiecuje, ze go bede “bodziac”, zeby powrocil jak najszybciej do blogowania! zeby sie tak nie zatracil w tym “niepisaniu”… :))
@anonimowy czytelnik – ??
:)
@arti: oj jak tesknimy!!!!
Miniu ,jak mus to mus.Nie wiem kto tak powiedzial przedemna,ale zgadzam sie z tym calkowicie.Good luck!
A my czekamy…!
no i juz dlugo cos czekamy :P
I się doczekać nie możemy. :(