Będę sławny

Około godziny 17 przyszedł do mnie szef A i spytał się, czy mam ochotę przez następną godzinę ślipieć w monitor (tak nazywa moją odpowiedzialną pracę), czy też może dla odmiany zrobię coś ciekawego. Coś ciekawego, czyli nakręcimy razem film. No to nie trzeba mi było tego dwa razy powtarzać.

Podczas rozkładania statywów, ustawiania świateł i montowania kamery i mikrofonu zapytał się, czy mógłbym wystąpić w tej superprodukcji. Nogi się pode mną ugieły, takie wyróżnienie, pierwsza moja rola w obcym języku, ale nie dałem tego po sobie poznać, i z typowo brytyjską flegmą stwierdziłem, że w zasadzie to nie mam nic na przeciwko :)

Nadmienić muszę, że moje doświadczenia z telewizją są niezwykle bogate. To, że nie zostałem do tej pory odkryty przez przemysł filmowy, jest raczej bardzo dziwnym zbiegiem okoliczności, ocierającym się o spiskową teorię dziejów. Ostatni raz przed kamerą przyszło mi stawać jakieś dwa lata temu, kiedy to nagrałem 11min (!) materiału o zakupach internetowych dla łódzkiej TVP3. Materiał ten został potem przesłany do warszawskiej TVP3, gdzie włączyli go w regionalny magazyn konsumenta. Oczywiście rozdęta do niespotykanych rozmiarów moja własna próżność zmobilizowała ciotkę z Warszawy do nauczenia się w trybie pilnym nagrywania na video. Podczas nagrywania programu wujek nie mógł oglądać swojego ulubionego sportu, bo u nich jest to jakoś tak ustawione, że jak nagrywa video to cały dom musi to oglądać. A potem się okazało, że pomyliłem terminy i że program będzie puszczony za tydzień :)

Niemniej jednak, po pewnym czasie, na jakiejś Wielkanocy czy innym Bożym Narodzeniu otrzymałem do ręki kasetę z nagraniem. Odczekałem jeden dzień, żeby nie podchodzić do sprawy zbyt emocjonalnie, i razem z Małżowiną obejrzeliśmy materiał. Okazało się, że na 45min nagrania pojawiam się raz, na początku, i mówie jedno (słownie: jedno) zdanie. Moim jednak zdaniem (nomen omen) jest to zdanie dla tego całego programu kluczowe. Powiedziałem wtedy coś w stylu „Poza tym, zakupy w internecie mogą być niebezpieczne, i dlatego trzeba uważać.”, i to stwierdzenie ustawiło resztę programu. To, co było potem, było tylko dopełnieniem mojej jakże cennej i odkrywczej myśli :)

Widać więc, że filmowania się nie boje, można wręcz powiedzieć, że kamera mnie kocha. Po ustawieniu całego sprzętu w biurze szef A wytłumaczył nam (bo udział w nagraniu brała także koleżanka R, kierownik produkcji u nas w firmie), że mamy udawać studentów London College of Communication i powiedzieć parę zdań czemu lubimy tam studiować, co to nam daje, jakie są perspektywy, takie tam reklamowe bzdety. Miałem mało czasu na przygotowanie się (w zasadzie w ogóle nie miałem), i zaczęło się filmowanie.

Muszę powiedzieć, że ja i mój perfekcyjny angielski wypadliśmy wspaniale. Zawsze oczywiście znajdą się jacyś usłużni krytycy, którzy wskażą w moim nagraniu błędy gramatyczne, złą wymowę czy nawet ślady polskiego akcentu. Ja jednak uważam, że dałem z siebie wszystko, i z niecierpliwością oczekuję, kiedy to nagranie zostanie upublicznione (o czym oczywiście niezwłocznie poinformuję i prześlę linka). Myślę, że nie pomylę się wiele twierdząc, że po upublicznieniu tego dzieła kinematografia brytyjska nie będzie już taka sama.

Jedno trochę mnie gryzie. Na pytanie „Jak jest położony koledż, opisz co można robić w okolicach koledżu” odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że okolica jest ciekawa, że jest pełno kafejek czy pubów i że można wieczorami powałęsać się z chłopakami i jest fajnie. Kłopot w tym, że się pomyliłem, i zamiast „wałęsać” powiedziałem „randkować”. Serio serio.

Cóż… jeśli to nagranie nie zdobędzie jakieś bardzo szerokiej publiczności, płakał nie będę :)

Reklamy

2 Responses to “Będę sławny”


  1. 1 student Maj 11, 2007 o 11:54 am

    Lukas ja zupełnie nie wiem dlaczego opisując swoje dotychczasowe osiągnięcia medialne nie wspomniałeś o występie u Żakowskiego…

  2. 2 miniu Maj 11, 2007 o 12:30 pm

    Tia… Dzięki, Student. Człowiek chce czasami o pewnych rzeczach zapomnieć, to się zawsze jakiś życzliwy znajdzie i mu przypomni :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d blogerów lubi to: