Zakupy i metamorfoza

Obudził mnie dzwonek do drzwi. No tak, wysłanie Małżowiny do banku na Peckham było niezłym wybiegiem strategicznym, ale nawet najprzyjemniejsze chwile muszą się kiedyś skończyć. Otworzyłem drzwi, dostałem polecenie wypakowania zakupów do lodówki, bo ona idzie się przebrać, bo sobie coś fajnego kupiła i zaraz mi się pokaże.

Trochę to potrwało, i gdy próbowałem jakoś dogadać się z resztkami snu, Małżowina pokazała się w całej swojej krasie i okazałości. Spojrzałem i w jednej chwili wiedziałem, że nasze życie od tego momentu będzie już inne. Miała na sobie mini.

Tutaj muszę dodać małe wyjaśnienie. Choć znamy się z Małżowiną już ponad 10 lat, nigdy, ale to nigdy, jeśli chodzi o spódnice, nie widziałem jej w czymś krótszym od firanki. To, co właśnie prezentowała na sobie kończyło się zdecydowanie przed kolanami, i przypomniało regulamin mojej podstawówki: minimalna długość dozwolonej spódniczki mini to szerokość dłoni przed kolanem. Oczywiście bardzo się cieszyliśmy z tego przepisu, w szczególności ja, wydawało mi się bowiem, że jako przedstawiciel samorządu klasowego będę mógł sprawdzać, czy aby na pewno długość spełnia wymagane warunki :) Niestety, poszedłem w interpretacji moich prerogatyw nieco za daleko, szkoda. :)

W każdym razie, powracając do tematu, Małżowina zarządała informacji zwrotnej na temat jej wyglądu. – A jak wyglądam? – pytanie zawisło w powietrzu. Resztki snu wyparowały w sposób absolutnie natychmiastowy. Wyglądała świetnie, ale zdawałem sobię sprawę z powagi sytuacji, zdawałem sobie sprawę, że jedno nieostrożne słowo, jedna nieprzemyślana dwuznaczność, zawahanie, akcent nie na tą sylabę… Nie chcę nawet o tym myśleć. Spróbowałem ogranej taktyki: Tak! – im krócej, tym lepiej, kto nic nie robi, błędów nie robi.

Taktyka nie wypaliła, lepsza połowa wyraźnie domagała się konkretów. W tym jednym krótkim momencie zrozumiałem na czym polega praca sapera, jakie myśli przelatują mu przez głowę tuż przed wkroczeniem na pole minowe, co to znaczy kochać, nienawidzieć, tęsknić, żałować. Wziąłem głęboki oddech i posypały się z mojej strony komplementy…

Przeżyłem. To chyba w tej sytuacji najważniejsze. Przeżyłem także prezentacje dwóch par laczków o kolorach raczej nijakich, bladoniebieskich takich ze wzrokami (balerinki czy jakoś tak), podobno bardzo modne ostatnio. Być może.

O dalszych wypadkach informował będę na bieżąco.

4 Responses to “Zakupy i metamorfoza”


  1. 2 miniu Maj 12, 2007 o 5:25 pm

    Student, ja Cię doskonale rozumiem, chociaż akurat też żeś wybrał moment… Żona w mini, a Ty o pogrzebach :)

    Faktycznie, hasło „SMIERĆ PRZYJDZIE PO KAŻDEGO – ZARÓB NA TYM!” powala na kolana…

    Co prawda, zakładypogrzebowe.pl to na razie zupełnie chybiona inwestycja, zdecydowanie bardziej Googlowi będzie się podobała zaklady-pogrzebowe.pl, niestety już zajęta (sprawdziłem).

    Z drugiej strony, zaklady-pogrzebowe.net jest ciągle jeszcze wolna, 9.90zł za rok, kto pierwszy ten lepszy! :)

    Chociaż, może w sumie nie wybrałeś tego wpisu zupełnie przypadkowo… W końcu temat wpisu to „Zakupy i metamorfoza”, pasuje jak ulał :)

  2. 3 elenoir Maj 12, 2007 o 11:46 pm

    Umiejętność prawienia komplementów jest tak ważna, że dziwię się naprawdę, że większość panów tak zupełnie sobie z tym nie radzi. Powinni ćwiczyć!:)

    Myliłby się oczywiście ten, kto uznałby przygotowanie paru gotowych formułek do zastosowania na każdą okazję wystarczy. Typu: „kochanie, ty we wszystkim wyglądasz pięknie!”.

    Otóż nie wystarczy. My, kobiety, domagamy się konkretów i rzeczowej oceny nowych strojów:) Nie po to biegamy godzinami i dniami (czasem) po sklepach, żebyście zbywali to potem jednym zdaniem:)

  3. 4 miniu Maj 13, 2007 o 10:15 am

    No ćwiczę, ćwiczę, zapewniam!

    Tylko… czasami to tak trochę ciężko zbudować kilka konkretnych, rzeczowych zdań, kiedy tutejsza high-street moda wygląda mniej więcej tak:


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: