Lunch

Dzisiaj zarządziłem Dzień Kultury Polskiej w czasie lunchu („Embrace my bloody culture, English!”), więc na stół powędrowała fasolka po bretońsku (Pudliszki) oraz świeżo upieczona bagietka. Miło było patrzeć, jak resztą bagietki wszyscy floterowali talerze w poszukiwaniu sosu :)

Fasolkę kupiłem w sklepie, w którym jeszcze niedawno wisiał napis po angielsku Kup za więcej niż 20 funtów, jedno Pupliszki za darmo (pisownia oryginalna). Niestety, za dużo nas tu teraz, i promocja się skonczyła, teraz wisi tylko Polish food.

Zaczynam układać listę rzeczy, które najchętniej bym zjadł:

  1. Kanapka z żółtym serem i ogórkiem kiszonym.
  2. Jajecznica z kurkami (nazywanymi tutaj ogólnie Dzikimi Grzybami – Wild Mushrooms)
  3. Taki kilkakrotnie odgrzewany bigos ze śliwkami, i do tego bułeczka z masełkiem.
  4. Kartoflanka babci.
  5. Żurek w chlebku (co go to raz w życiu jadłem, i było warto).

Niestety, dzisiaj pewnie będzie znów, tak samo jak wczoraj i jak przedwczoraj, ryba z ryżem, sos i sałatka warzywna… Jest jednak coś, co ratuje humor w każdej sytuacji:

Strudel jabłkowy i bita śmietana. I mam jeden w lodówce, czeka na mnie, czeka… :)

Advertisements

7 Responses to “Lunch”


  1. 1 Malzowina Maj 17, 2007 o 3:32 pm

    no nie! az mnie (umiejetnie) sprowokowales do komentarza:) juz tak nie narzekaj, ze ciagle ryba i warzywa!
    bedzie na mnie, ze tak Cie zle karmie! :) wstaw lepiej zdjecie swojego brzucha hihihihihi :)))

    o ile pamietam, to zurek w bochenku chleba jadles na naszym weselu – rozumiem, ze bylo warto… w domysle: bylo warto sie zenic dla tego jednego jedynego zurku! (no bo przeciez nie dla tej ryby z warzywami dzien w dzien! ;) )

  2. 2 miniu Maj 17, 2007 o 3:47 pm

    No proszę, Małżowina komentuje… Kto by się spodziewał…

    Dotyka do tego drażliwego tematu, i nie mówię tu o rybie…

    Oj wykasuję całą kategorię „Małżowina”, wykasuję… :)

    I Cię już w Googlu nie będzie! A ja Cię nie ma w Googlu, to nie istniejesz :)

    PS: Na razie jesteś na 9 pozycji na hasło „Małżowina”:
    http://www.google.pl/search?hl=pl&client=opera&rls=pl&hs=Q2g&q=Ma%C5%82%C5%BCowina&btnG=Szukaj&lr=

  3. 3 Malzowina Maj 17, 2007 o 4:44 pm

    oj Miniu, widze, ze popierzemy tu nasze brudy, oj popierzemy…
    oj, reka, noga, Miniek w Googlu…

    HE HE HE (zeby odroznic od frywolnego hihihihihi, ktore sie nadaje do komentowania brzucha) ;)

    :)

  4. 4 Pomysłowy Dobromir Maj 17, 2007 o 9:22 pm

    Oj, to się niedługo zamiast ,,Miniu vs Świat” zrobi ,,Miniu vs Małżowina” i to by była zapewne ciężka i krwawa batalia niczym Bitwa na Dagorland Drugiej Ery:):)
    A rybka może być całkiem smaczna, jak to jest np.świąteczny karp smażony w masełku i tartej bułeczce podany z chrzanikiem i świeżym chlebkiem i do tego surówka z kiszonej kapusty!! Ot co:)
    PS. Ciekawe co Miniu miał na obiad, jak się Małżowina wkurzyła:)

  5. 5 miniu Maj 17, 2007 o 9:26 pm

    No to dzisiaj było:

    Małżowina: Kurczak „karma” (tak się nazywa, nie że to jest jakaś karma dla kogoś) z ryżem, z fasolką (Małżowina dzisiaj opracowała gotowanie fasolki w mikrofali), i z pomidorkami, popijany piwem z kostkami lodu

    Miniu: harbata i ryż z kurczakiem w sosie tak słodko-kwaśnym, jak całe jego życie :)

  6. 6 miniu Maj 17, 2007 o 9:27 pm

    A jeszcze a propos Dagorland, to właśnie kończę oglądać „Powrót Króla” po raz już nie wiem który :)

  7. 7 Malzowina Maj 17, 2007 o 10:42 pm

    „Powrot Krola” – taaaa
    a ja dzis, kto by pomyslal: „Fight Club” …

    HE HE HE

    (czyt: :)))


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: