Dziwną rozmowę przed chwilą miałem

Mamy wspólną kuchnię z kilkoma firmami, jedna z nich zajmuje się wydawaniem certyfikatów dla budowlańców, więc od czasu do czasu spotykam w tej kuchni kogoś ze Wschodniej Europy.

Robiłem sobie właśnie herbatę, kiedy wszedł koleś, wysoki, barczysty, ubrany na sposób angielski, ale twarz jak moja. Gadamy przez chwilę o tym, o owym, i ja po akcencie wiem, że on jest Polakiem, i myślę że on też wie, że ja rodak.

Delikatnie więc go pytam, czy jest Anglikiem. A on, cytuję:
Ja nie wiem, kim jestem, w papiery sobie nie zaglądam. I nie szukam kontaktu z moimi ludźmi.

Grzecznie podziękowałem za konwersację. Nie mam żalu do gościa, bo najwidoczniej miał swoje powody. Powtarzają się tutaj od czasu do czasu bardzo nieprzyjemne historie, w których jedni rodacy wykorzystują drugich… Życzę mu jak najlepiej.

Reklamy

5 Responses to “Dziwną rozmowę przed chwilą miałem”


  1. 1 Valdo Maj 24, 2007 o 8:15 pm

    O Miniu,takich kawalkow to moge przytoczyc znacznie wiecej.Niektore zabawne ,niektore mniej.Konkluzja jest jedna,omijam rodakow szerokim lukiem.To temat dla socjologow.psychologow a moim zdaniem dla psychiatrow.Moze mlodsza generacja prezentuje sie inaczej,ma inne spojrzenie na rzeczywistosc.Z moich obserwacji wynika ,ze jezyk angielski maja najbardziej opanowany ludzie przebywajacy tu najkrocej,natomiast jest widoczny zanik jezyka polskiego.Oczywiscie najlepiej,gdy teatrum stanowia ludzie bez zadnego jezka.Mozna wtedy smialo improwizowac,popisywac sie do upojenia.Troche sie „rozgadalem” ale nabieram przekonania ze mam sporo racji.Pozdrowienia

  2. 2 Agazinha Maj 24, 2007 o 8:42 pm

    Tshcy mozhemii po angelski pohhhozmawiach??

    Ten pan ktorego spotkales ma duzy problem z tozsamoscia.. Jest to duxy problem polakow na uchodzctwie. Radziej jednak widuje to w Anglii,za to zupelna jest to plaga w US lub w Niemczech.

    Nastepny przystanek dla tego Pana – u psychoanalityka ;-)

  3. 3 kariatka Maj 25, 2007 o 10:15 am

    :) mozliwe, ze wlansie sie bal, Tak jest, ze juz kazdy wie, ze na emigracji to lepiej z obcymi trzymac niz ze swoimi ;] nawet wlasna rodzina moze byc zawistna i dawac porzadne kopy w tylek.
    pozdrawiam

  4. 4 Pomysłowy Dobromir Maj 25, 2007 o 7:06 pm

    To rzeczywiście smutne, kiedy człowiek mówi ,,ja nie wiem, kim jestem”…
    To znaczy zdarzają się oczywiście sytuacje, kiedy na pytanie ,,proszę powiedzieć kilka słów o sobie”, człowiekowi robi się ,,mętlik w głowie” i myśli gorączkowo:,,Boże, co ja mógłbym o sobie powiedzieć”:) Ale tak na poważnie, przypomina się film Agnieszki Holland ,,Europa, Europa”, tylko że tam chodziło o przetrwanie, po prostu o życie, jakiekolwiek by miało ono być…
    Teraz ludzie wyjeżdzają do Anglii głównie (jeśli nie jedynie)z dwóch powodów, pierwszy to oczywiście pieniądze, a drugi to fakt, iż mają po prostu dość tej Polski ze wszelkimi tego aspektami, więc nie tylko materialnym, ale także dość polityki, bezrobocia, wszechogarniającej beznadziei, zaściankowości itd.
    I te WYJAZDY, są przez Polaków coraz bardziej poważnie traktowane, jakby to miała być jedyna szansa, aby w tym życiu jeszcze coś osiągnąć, aby się czegoś dorobić, aby sie stać kimś, nie wiem jak to ująć, kimś więcej wartym:) Czyli też chodzi o przetrwanie i życie, tylko tym razem, o życie ,,lepszej jakości”.
    Kiedyś to było nie do pomyślenia, żeby człowiek się wstydził że jest Polakiem, a przecież mieliśmy komunizm (no,niektórzy mówią, że tylko socjalizm:), byliśmy całkowicie podporządkowani ZSRR, biedni, w sklepach nie było nawet papieru toaletowego, nie mieliśmy niemal żadnych praw obywatelskich, a i tak chyba żaden Polak na obczyźnie by nie powiedział,,nie wiem kim jestem, w papiery sobie nie zaglądam”. Więc co się stało?
    Ja rozumiem, że można się wstydzić Polski, w takim kształcie w jakim ona teraz jest, ale nie wiem jak można się wstydzić tego, że człowiek jest Polakiem. Bo myślę, że chodziło chyba jedynie o wstyd. Trudno przypuszczać, aby facet widział w Miniu, który powiedzmy szczerze choć niezbyt ładnie, ma w d…. jakiegoś budowlańca, rodaka który może go nieprzyjemnie wykorzystać:):)

  5. 5 miniu Maj 25, 2007 o 11:49 pm

    O matko, bym wiedział że to taki odzew wywoła ten wpis, to bym się zastanowił czy go umieszczać…

    No w każdym razie, temat też mnie męczy, znaczy temat tego gościa. Muszę powiedzieć, że jakoś specjalnie to mnie ten budowlaniec nie interesował, tak po prostu chciałem się dowiedzieć, bo może jest z Gdańska czy z Łodzi… Natomiast dementuję całkowicie, że go miałem w d…ie :)

    Mam jedną teorię – może on mnie wziął za jakiegoś sprawdzającego go… Może miał jakieś nie do końca czyste sprawy, i bał się, że przez rozmowę ze mną wyjdą jakieś dziwne rzeczy. Trzeba gościa zrozumieć, może był bezrobotny, może chciał uzyskać certyfikat żeby polepszyć swoje szanse na znalezienie pracy, może był zdenerwowany…

    No w każdym razie, jeśli jakiś rodak chce pogadać ze mną po polsku, niech wali jak w dym :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d blogerów lubi to: