Po przeglądzie

Byliśmy wczoraj na tym słynnym przeglądzie, i chciałem się podzielić garścią spostrzeżeń.

Przegląd odbywał się w krypcie kościoła, przerobionej na dom kultury. Powiem szczerze, pierwszy raz obżerałem się czipsami w kościele, i piłem wino, i to całkowicie na legalu.

Za minibarem (dwa stoliki nakryte obrusem) stał sam szef ANDC, w dodatku w koszulce Che Guevary. Dodajmy do tego jeszcze niezłe nagłośnienie, światła, duży ekran i świadomość, że znajdujemy się w kryptach kościoła, i mamy już całkiem niezłą atmosferę. Przy okazji Małżowina dostąpiła niesamowitego zaszczytu, mianowicie „pan Che Guevara”, szef wszystkich szefów w promieniu kilometra, zrobił jej hotdoga, z parówka i nawet musztardą.

Przez chwilę zapachniało wielkim światem.

Co do samego pokazu, razem z Małżowiną byliśmy bodaj jedynymi ludźmi, którzy NIE pojawiali się w filmach. Atmosfera była więc bardzo luźna, poza zachwytami rozpoznających się na ekranie aktorów dawało się nawet czasami usłyszeć kawałki dialogów czy muzyki. Każdy był już po szklaneczce, niektóry zresztą nie tylko po jednej, więc za bardzo nikomu to nie przeszkadzało.

Po sześciu filmach, zgodnie z zapowiedzią, wyproszono nieletnią publiczność, i zaczął się film dla dorosłych. Niestety, chociaż Małżowina bardzo nastawiła się na tę część pokazu, żadnych rozbieranych scen nie było.

Po pokazie walneliśmy jeszcze ostatnią szklaneczkę, tym razem czerwonego, na tzw. rozpęd, i poszliśmy do domu.

To był bardzo udany pokaz.

Reklamy

2 Responses to “Po przeglądzie”


  1. 1 Agazinha Maj 30, 2007 o 5:34 pm

    Oj cos ten Che Guevara was sciga!
    Poza tym ten hot-dog ma ukryte znaczenie.. Poprzez niego Malzowina dostala ukryty ‚handshake’ i teraz bedzie musiala zostac rewolucjonistka :-)

  2. 2 miniu Maj 30, 2007 o 7:31 pm

    Ja tylko nieśmiało zaznaczam, że Che Gueavara przy Małżowinie to wypada raczej blado…

    Małżowina jest bezkompromisowa jak dryf kontynentalny, i przy tym szybka jak błyskawica, a w niektórych sytuacjach to nawet szybsza od światła… Mam poważne podstawy przypuszczać, że gdyby Eistein znał Małżowinę, uczylibyśmy się teraz w szkołach innej fizyki…

    Mówię Ci…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d blogerów lubi to: