O TV

Jak powszechnie wiadomo, kto nie ma TV w domu, szczęśliwy jest niezmiernie. Nie marnuje życia na oglądanie głupot, ma czas na rozmowy z Małżowiną, na zastanawianie się nad sensem życia, i na granie w Sim City 3000.

Nam się więc w Anglii bardzo poszczęściło…

W poprzednim mieszkaniu nie mieliśmy telewizora, ale nabyłem drogą kupna takie małe ustrojstwo, które wpina się do komputera, z drugiej strony podłącza się kabel od anteny, i przy pewnej dozie szczęścia można nawet pooglądać telewizję. Niestety, w zestawie nie było porządnej anteny, jedynie taki mały kikut, za to z magnesem. Nie po to studiowałem 5 lat na Politechnice Łódzkiej, żeby sobie z takim problemem nie poradzić. (Reminiscencja. Miejsce: akademik. Czas: Impreza. Nie ma sytuacji bez wyjścia, powiedział kolega Z wpychając za pomocą łyżki korek do butelki od wina). Metodą prób i błędów znalazłem na kaloryferze takie miejsce, że ilość odbieranych programów w porywach sięgała pełnego tuzina. Polak potrafi.

Minusem tego rozwiązania była silna zależność siły sygnału od pogody. Jasne, bezchmurne niebo – szafa gra. Deszcz, chmury, człowiek siedzi w domu – brak sygnału. Nie mogłem zaakceptować takiej sytuacji. Potrzebny był wzmacniacz.

Powiem tylko tyle – po wytłumaczeniu Hindusowi ze sklepu elektrycznego czego potrzebuję, sprawdzeniu co on ma, i jak z tego złożyć wzmacniacz do anteny, obydwaj byliśmy nieźle spoceni. Myślę, że nie byłem standardowym klientem, bo jak odchodziłem zauważyłem, że pokazuje mnie palcem swojemu koledze, i coś zawzięcie dyskutowali. Na pewno chcieli mi zaproponować pracę. Sorry, chłopaki, ale mam już posadę.

Wzmacniacz dawał z siebie 120% normy (wiem dokładnie, bo mu przekręciłem za mocno takie jedno pokrętło, co się już nie dało z powrotem odkręcić), ale nie byłbym sobą, gdybym nie przeprowadzał dalszych prób poprawiania odbioru. Najlepszy wynik otrzymywałem, kiedy kabel od anteny, zanim trafił do wzmacniacza, był owinięty wokół mojej prawej nogi. Serio serio. Nie, nie pamiętam, jak do tego doszedłem.

Wszystko zaczęło działać, jak w przysłowiowym szwajcarskim zegarku. Wiedziałem już, jak siedzieć, by z jednej strony odbiór był dobry, a z drugiej noga nie drętwiała. Tydzień później przeprowadziliśmy się.

Teraz mamy porządny kabel antenowy, sygnał nie zależy od pogody, jest zawsze silny… zbyt silny, prawdę mówiąc. Ponieważ jakość sygnału jest bardzo dobra, komputer wybiera wyższą rozdzielność, i procesor nie nadąża z dekodowaniem sygnału przy szybko zmieniających się ujęciach. Czyli dziennik można spokojnie obejrzeć, ale np. mecz już nie.

Największe trudności są z filmami. Jak akcja toczy się powoli, obraz pokazuje się płynnie. Zagęszczenie akcji – i obraz zawiesza się na kilka – kilkanaście sekund. To jest nieco deprymujące, bo np. oglądając kryminał, w kulminacyjnych momentach, nie dowiadujemy się kto zabił, ani nawet kogo zabili.

Inna rzecz, że oglądając zwykły film sensacyjny dzieje się tak samo, może i gorzej, bo nie dość że nie wiemy kto i kogo zabił, to nawet nie wiemy CZY zabił. W takiej atmosferze przeciętny dokument o angielskich ogrodach staje się równie zagmatwany i tajemniczy jak Twin Peaks.

Więc chyba jednak zaczniemy korzystać z kaloryfera…

Reklamy

5 Responses to “O TV”


  1. 1 Mika Czerwiec 5, 2007 o 9:42 am

    Ja dzisiaj tak troche z innej bajki! A mianowicie czuję się w obowiązku podziękowac za pomoc w tworzeniu strony biura naszego zacnego :) A więc dziekuję bardzo, również za anielską cierpliwośc do setki pytań zadawanych przez Olę!!!
    Pozdrawiam :)

  2. 2 miniu Czerwiec 5, 2007 o 10:06 am

    No ładnie, prywatne sprawy się tutaj wyciąga…

  3. 3 Mika Czerwiec 5, 2007 o 10:13 am

    ale w słusznym celu ;)

  4. 4 arti Czerwiec 6, 2007 o 9:42 am

    Szkoda, że nia ma możliwości oceniania wpisów. Za ten był dał cztery gwiazdki. A może nawet pięć.

  5. 5 miniu Czerwiec 6, 2007 o 9:55 am

    Ja wiem, ja wiem, za ten wzmacniacz :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d blogerów lubi to: