Trochę dzisiaj choruję

A dzisiaj trochę choruję. Dostałem nawet pozwolenie od szefostwa, żeby pójść wcześniej do domu. Wykorzystałem każdą wolną minutę na sprawdzenie, czy chorowanie w łóżku jest przyjemniejsze od pracy… i było warto. Zachęcam, gorąco zachęcam, jeśli ktoś choruje, to do łóżka.

Zresztą, jak się dobrze zastanowić, to z tego chorowania same korzyści, o ile się to robi z głową, i koniecznie w towarzystwie. Można żądać np. obiadu do łóżka, i Małżowina przynosi, dzisiaj miałem do wyboru pomidorową lub rosół. Wybrałem obydwie, zmieszane, nie wstrząśnięte, i podgrzane. Fajnie jest chorować.

Do tego bajgle z masełkiem, a na podwieczorek czekają na mnie sernik z malinami i grejpfruty. Mogę ordynować np. przytaszczenie do łóżka laptopa i podłączenie go do prądu, przynoszenie i odnoszenie telefonu, zrobienie herbatki z odrobiną soczku, miodku i cytrynki, podgrzanie tej, która już wystygła, ale tak bez przesady… Mogę, w tym sensie, w jakim np. mogę zaordynować dobrą pogodę na jutrzejszy dzień, i pewnie z równym skutkiem. Trzymam się więc raczej zasady „mina zziębniętej nornicy i szkliste, pełne nadziei oczka zawiozą Cię dalej niż paliwo Orlen”, i mam już pewne rezultaty.

Tak naprawdę jednak, to się po cichu przyznam, trochę żyję w strachu. Że Małżowina pójdzie z prądem, naczyta się tam Onetu czy innej Gazety, i założy związki zawodowe. NZZM. Niezależny Związek Zawodowy „Małżowina”. I co ja wtedy zrobię?

Reklamy

3 Responses to “Trochę dzisiaj choruję”


  1. 1 siostra-sister Czerwiec 7, 2007 o 10:07 am

    Moj ojciec a tym samy i Twoj rowniez postanowil rowniez troche pochorowac. Wszystko zaczelo sie po Juwenalich kiedy to wrocil do domu ze zdartym glosem. Glosu nie odzyskal po dzien dzisiejszy tym niemniej postanowil jak co dzien wybrac sie z psem z rana. Przy sniadaniu chcial nam bardzo zademonostrowac jaki to jest chory i zabral sie do mierzenia temperatury – mierzyl na dwoch innych termometrach i wyszlo 35,6 i 35,2. Po klesce do ktorej sie musial jednak przyznac, postanowil nam udowodnic iz mimo, ze chory jest (w co nadal niezaprzeczalnie wierzy) zawiezie dziadka na wies i jeszcze moze umuje samochod, tym samym dominujac pogloske ze jak chlop chory to biadoli. Zastanawia mnie wiec fakt skad u Ciebie bracie takie powinowactwo miedzy slowami choroba-lozko. Wez no sie Ty do pracy i nie marudz. O! I tym optymistycznym akcentem zycze zdrowia :)

  2. 2 miniu Czerwiec 7, 2007 o 10:47 am

    A ty sobie zdajesz sprawe, że tata może wpaść na to, że można czytać komentarze? :)

  3. 3 siostra-sister Czerwiec 7, 2007 o 2:09 pm

    no jaha! przeciez wszystko co dobre o tatusiu napisalam zem bylam. Ze twardy zioemk jest i sie nie poddaje chorobie, w przeciwienstwie ;)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s





%d blogerów lubi to: