Co tam w pracy

Dzisiaj w pracy było ciekawie, bo obydwaj szefowie A i J wyparowali. Koło godziny 12-tej szef A zadzwonił z pytaniem jak sobie radzimy. Przytomnie zapytałem go, skąd dzwoni, odpowiedział, że z Gatwick. Na pytanie, czy zamierza zatem opuścić kraj, i czy ja też powinienem zacząć się pakować odpowiedział, że nie, i że jest z szefem J w hotelu.

Można sobie wyobrazić, jakie wesołe komentarze wywołało to w firmie.

Na zdjęciu: wesołe komentarze w firmie.

A potem się okazało, że byli po prostu na konferencji.

Od Walijczyka usłyszałem także, jak się podobała Monastyrka, którą dałem mu w prezencie. Najpierw wódki spróbował jego przyszywany szwagier, i po łyku najpierw go zatkało, a po paru sekundach powiedział yyykh, i zamilkł na dobre. Natomiast partnerka życiowa Walijczyka wypiła swoją porcję, po czym zaczęła trzeć mocno oczy krzycząc Ja łzawię, ja łzawię! Po paru minutach wszyscy w trójkę byli pijani.

Czy oni to pili w szklankach?!

1 Response to “Co tam w pracy”


  1. 1 ramzelsworld.blogspot.com Lipiec 11, 2007 o 10:42 pm

    Czyli już wiesz, co następnym razem w prezencie dać. :D


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: