Reżim ciastkowy w toku

Parę dni temu Małżowina zarządziła reżim ciastkowy, polegający na tym, że nie jemy ciastek, ciast, kalorycznych posiłków, i innych takich rzeczy, dzięki którym życia nabiera jakiejkolwiek wartości. Nie muszę chyba dodawać, że takie wyzwanie jest koszmarem porównywalnym może tylko ze smarowaniem chleba zamarzniętym masłem. Ani to łatwe, ani przyjemne, a rezultat i tak zwykle jest niezadowalający.

Na pocieszenie mogę tylko dodać, że kilka godzin później zmieniliśmy reżim na „nie jemy ciastek, chyba że były kupione przed wprowadzeniem zakazu”, co osładza nieco sytuacje. Niestety, zasoby ciastek są już na wyczerpaniu i niedługo będziemy zmuszeni zacząć jeść świeże owoce, sałaty, surówki, ciemne pieczywo… koszmar.

Na zdjęciu: Znajdź 5 detali, którymi różnią się obrazki.

Z uwagi na moją jazdę rowerem, wykonuję niejako przy okazji dużo ćwiczeń gimnastycznych. Dobrym przykładem jest znoszenie i wnoszenie tego ciężkiego żelastwa, codziennie, na drugie piętro. Żeby moja sylwetka rozwijała się symetrycznie, rano znoszę rower prawą ręką, po południu wnoszę go lewą. Biorąc pod uwagę delikatne, trwające kilka minut, bezwiedne drżenie mięśni po każdej z tych czynności, myślę, że w ciągu miesiąca będę musiał kupić sobie nowy zestaw podkoszulek.

Na zdjęciu: zlot właścicieli rowerów takich jak mój. Za rok też się tam pojawię.

Reklamy

10 Responses to “Reżim ciastkowy w toku”


  1. 1 kariatka Lipiec 25, 2007 o 8:54 pm

    hehe
    no ja ograniczam kalorie do 1200 a moj facet ma diete 3000kalorii =p ja chce schudnac on przytyc, narazie rezultatow nie widac, ale moze kiedys :D o ile wczensiej sie nie zdoluje i nie zaprzestane =p

  2. 2 Jerry Lipiec 25, 2007 o 9:30 pm

    Nie, no prosze.. To sie nazywa masochizm. Jak powiedzial ktos niekoniecznie znany. Nie rzecz w tym zeby nie jesc, tylko zeby wczesniej od stolu wstawac. Zwykle wystarczy ograniczyc spozycie w porze wieczorno-nocnej i pobudzac miesnie do pracy. Spacer wystarczy. Proponuje jakiegos zwierzaka, mozna nawet w sobie obudzic. W szczegoly nie wnikam.

    Jak sie Berta sprawuje, opanowales jazde na tylnim kole. Bunny hop’em zdobywasz kolejne krawezniki? (http://bmx.extreme.org.pl/index.php?what=2)
    Czekamy na dokumentacje fotograficzna :-)

  3. 3 ramzelsworld.blogspot.com Lipiec 25, 2007 o 10:14 pm

    E tam! Po co rezygnować z ciasteczek, skoro świetną figurę można uzyskać łącząc przyjemne z pożytecznym?

    Myślę tu oczywiście o pocałunku! Namiętny pocałunek przyspiesza przemianę materii i pozwala spalić nawet 90 kalorii. Tyle ma pączek. Podczas pocałunku nie tylko chudniesz, ale też ćwiczysz 29 mięśni twarzy, otleniasz mózg, relaksujesz mięśnie i umysł.

    Same przyjemności. Polecam!

  4. 4 miniu Lipiec 26, 2007 o 7:39 am

    @kariatka: 1200 kalorii… Czyli cztery napoleonki i dwie herbaty dziennie?

    @Jerry: Tia… Nie mów do mnie misiu, mów do mnie tygrysie…

    A co do bunny hop, to jakbyś widział czarną Bernadetę z bliska, to byś szybko zrozumiał, że żadne skoki nie wchodzą w rachubę. Raczej należy się cieszyć za każdym razem, kiedy nie rozkłada się sama podczas jazdy :)

    @ramzel: czyli jak np. zjem cztery pączki, to tylko muszę jeszcze odbębnić cztery namiętne pocałunki, i nie będę tył? Kuszące…

  5. 5 Mika Lipiec 26, 2007 o 8:09 am

    No i proszę… nawet najlepsza dieta nie dla mnie! Chyba że jest ktoś chętny do pomocy bo ja pączki bardzo lubię ;)

  6. 6 sovarr Lipiec 26, 2007 o 1:14 pm

    Co do ciastek: jeśli nie macie wprowadzonego ograniczenia w jedzeniu ciastek, które przyniosą znajomi – to jest to pewne rozwiązanie problemu :)

    Jaki posiadasz rower? Kupiłbym taki model tylko ciut lżejszy – nie muszę wyglądać tak, jak to „koło rowerowych zapaleńców”.

  7. 7 miniu Lipiec 26, 2007 o 1:24 pm

    @Mika: Arvind cały czas jest wolny… Szczegóły tutaj:
    https://miniu.wordpress.com/2007/05/22/arvind/

    @sovarr: Faktycznie, znajomi z ciastkami to inna sprawa. Chyba. Wiesz jak jest, ostateczne słowo ma zawsze Małżowina.

    Co do roweru, szczegóły przesyłam na mejla, żeby nie zanudzać ludzi. No i nie jest naprawdę taki strasznie ciężki :)

  8. 8 sovarr Lipiec 26, 2007 o 4:30 pm

    Ewentualnie – mogę podesłać paczkę z ciasteczkami pocztą…

  9. 9 miniu Lipiec 26, 2007 o 6:01 pm

    @sovarr: To ja będę bezczelny i poproszę o takie ciasteczka… Bo tutaj takich to nie mogę znaleźć…

  10. 10 Jerry Lipiec 27, 2007 o 7:48 am

    Skakac mozna na wszystkim. Gwarancja ladowania jest bezpieczny margines od pierwszej predkosci, co zdaje sie byc w zasiegu. Jednakze nie naciskam, moga byc cywilne zdjecia (w ostatecznosci pozowane) przyjemne okolicznosci przyrody mile widziane. :-)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s





%d blogerów lubi to: