Wczoraj była biba

Wczoraj nie było wpisu, bo dosyć niespodziewanie dla wszystkich rozkręciłem imprezę firmową.

Zaczęło się niewinnie od pytania do szefa J, czy byśmy się nie napili po pracy. W tym momencie firma wyglądała jakby właśnie przechodziło przez nią tornado, bo szef A razem z małą ekipą wylatywali do Amsterdamu na weekendowe zdjęcia. Pytania ważne zderzały się w powietrzu z jeszcze ważniejszymi. Czy wszyscy mają paszport? Czy jest chociaż jedna osoba z pastą do zębów? Ktoś pamiętał może o potwierdzeniu hotelu? Przed chwilą tu leżały bilety, czy ktoś wie gdzie teraz są? Szef J zasugerował, że może pogadamy o tym później, i powrócił do szukania biletów. Tak się w tym biurze traktuje wszelkie przejawy inicjatywy.

O dziwno jednak, kiedy wszyscy którzy powinni, opuścili już biuro, a kurz opadł na swoje ulubione miejsca, szef J zarządził mobilizację załogi. Każdy miał zakończyć swoje wszystkie sprawy przez 5.30, bo idziemy pić. W biurze zapanowała atmosfera przyjaźni, radości i ogólnego rozprężenia, w związku z czym wszyscy od godziny czwartej nie zrobili już absolutnie nic. Walijczyk podłączył swojego iPoda do głośników z sali konferencyjno-warsztatowej, i zadowolony z siebie puścił muzykę jedynego Polaka, którego poza Pudzianowskim, Kubicą, Małżowiną i mną, rozpoznaje. Wirtuoza trąbki, czarodzieja jazzowego, Tomasza Stańko. Przy gorącym aplauzie reszty zespołu po kilku minutach przełączyłem muzykę na coś normalnego.

Nagle zrobiło się późno, więc udaliśmy się zwartą grupą pod wezwaniem do pobliskiego pubu. Nie mógł to być żaden inny, tylko tyle razy opisywany tu już ukochany Robak. Szef A, który dzisiaj stawiał, dał nam z Walijczykiem papierek szczęścia z Królową, i podreptaliśmy do baru żeby przynieść drinki.

Stojąc w kolejce przy barze Walijczyk podzielił się ze mną swoją teorią o barowej prezencji. W skrócie, polega ona na tym, że niektórzy ją mają, niektórzy nie, i ci co ją mają obsługiwani są poza kolejnością, a ci co jej nie mają, stoją grzecznie w kolejce. I że on nie ma takiej barowej prezencji, i dlatego sobie poczekamy. Ja, w ramach wymiany, podzieliłem się z nim moją teorią mówiącą o tym, że to nie chodzi o barową prezencję, tylko o prezencję w ogóle. I że nie jest tak źle, i że nawet dwie takie ohydy jak my w końcu i tak dostaną swoje piwa.

Walijczyk wykorzystał czas spędzony w kolejce na opowiedzenie mi o polskich piwach, które ostatnio pił. Na pierwszy ogień skomplementował Tiskii, a potem długo rozwodził się nad cudownym smakiem piwa Rzi-Rzi. Na początku nie bardzo wiedziałem o co mu chodzi, ale to rzeczywiście musiało być polskie piwo, bo uparcie twierdził że przeczytał opis na butelce i stało tam, że to jest produkt z Polski. Potem dopiero mnie olśniło – to był Żywiec! Pomyślałem sobie, że trudno czasami zrozumieć tych Anglików, kiedy przekręcają proste polskie słowa. A potem się zastanowiłem, że przecież pewnie oni mają tak ze mną kilkanaście razy w ciągu dnia.

Chwilę później przekonałem się, że być może w teorii Walijczyka jest jednak pewno ziarno prawdy, z tym, że Walijczyk musi być posiadaczem ujemnej barowej prezencji. Barman najpierw pomylił wino, które zamawialiśmy dla koleżanki R. Dla Arvinda nalał co prawda prawidłowe, ale jak nalewał nasze, musiał zmienić beczkę. W dodatku nalał tylko jedno, a powinien trzy. Na koniec okazało się, że nie ma już słonych orzeszków, i zostaliśmy obdarowani dwiema paczkami, jak wyjaśniły nam etykietki, produktów orzeszkopodobnych, mogących zawierać śladowe ilości orzechów.

Niedługo potem pojawiła się Małżowina, więc ruszyłem w kierunku baru po następne piwo. Wróciłem szybciutko z pysznym pszennym ciemnym. Miała szczęście, nie towarzyszył mi Walijczyk.

Advertisements

2 Responses to “Wczoraj była biba”


  1. 1 ramzelsworld.blogspot.com Sierpień 5, 2007 o 11:05 am

    Skoro za ladą był barman, to czy nie trzeba było kobiety po piwo posłać? Podejrzewam, że żeńska prezencja lepiej działa na faceta. :)

  2. 2 miniu Sierpień 5, 2007 o 12:12 pm

    O ile jest hetero. Witamy w Londynie :)


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d bloggers like this: