Jaki to jestem zaradny

Dzisiaj miałem przygodę z telefonem. W okolicach lunchu zadzwoniło do nas pewne ohydne, bezczelne babsko, które chciało koniecznie rozmawiać z szefem A. Zgodnie z polityką firmy w tym zakresie, poprosiłem o imię i nazwisko tej osoby. Nasza rozmowa przebiegała mniej więcej tak:

Baba [szybko]: Cześć, mogę rozmawiać z A?

Ja [spokojnie]: Zaraz sprawdzę, czy jest dostępny. Czy mógłbym się dowiedzieć, kto mówi?

Baba [nadal szybko]: Chcę rozmawiać z A. Jest w biurze?

Ja [spokojnie]: Zaraz sprawdzę. Czy mogłaby się pani przedstawić?

Baba [wkurzona]: Chodzi mi o A. Czy jest w biurze, już drugi raz się pytam!

Ja [spokojnie]: Rozumiem, pewnie jest gdzieś w pobliżu, zaraz sprawdzę czy jest dostępny, prosiłbym panią o podanie swojego imienia…

Baba [już bardzo wkurzona]: To do widzenia w takim razie!

Ja [ironicznie]: Miłego dnia życzę…

Szef A przyszedł do biura po lunchu, więc mu relacjonuję, jak to sobie doskonale poradziłem z jakąś okropną, natrętną babą, a szef A uśmiecha się mówi: Tak, wiem, to moja żona.

Z tego, co się dowiedziałem od Walijczyka, jestem jedynym w pięcioletniej historii firmy, który się postawił żonie szefa. Albo mnie zwolnią, albo dostanę podwyżkę…

Reklamy

7 Responses to “Jaki to jestem zaradny”


  1. 1 Valdo Sierpień 9, 2007 o 4:16 am

    To mozna powiedziec ,ze na dwoje babka wrozyla.

  2. 2 MirzA Sierpień 9, 2007 o 12:29 pm

    Hehe gratuluje :) najlepsza jest niewiedza w takich sprawach :D Ja bym Ci dał podwyżkę ;)

  3. 3 ramzelsworld.blogspot.com Sierpień 9, 2007 o 3:48 pm

    Dałbym Ci wyłączność na odbieranie telefonów w firmie. ;)

  4. 4 Witold Skaczkiewicz Sierpień 10, 2007 o 9:46 am

    Mam nadzieję, że szef nie ma polskich korzeni, bo wówczas… :(.
    A może ta żona jest Polką?

    Ani jedno ani drugie nie zmienia Twojej sytuacji. Zatem widzę takie możliwości:
    1. Zostaniesz kochankiem żony szefa, bo okazałeś sie jedynym mężczyzną w jej życiu.
    2. Może to być dla Ciebie fatalne w skutkach, bo zacznie dzwonić do swojego ślubnego, a to Twojego szefa, prosząc Ciebie do telefonu. Wówczas szef cię wywali bo dzwonią do Ciebie durne baby.
    3 Może to być Twoją szansą: szef wróci do domu z golfa wcześniej, i zastanie was nago w basenie. Tak sie przejmie ubogim strojem małżonki ze padnie na zawał. Wówczas owa dama zostanie Twoją żoną, a Ty szefem /mam nadzieje ze serce masz zdrowe/.
    Widzę też wiele innych możliwości, ale nie chce ci psuć dobrego humoru :(

    Pozdrawiam.

    ps. Wspomnij o mnie małżonce szefa… :)

  5. 5 Kacper Sierpień 10, 2007 o 12:49 pm

    może niech szef A. zatrudni Cię jako instruktora na kursie jak postawić się swojej żonie. Chyba, że postawiłeś się jej tylko dlatego, że to nie była twoja małżonka :D
    Pzdr.

  6. 6 miniu Sierpień 10, 2007 o 1:48 pm

    @Witold Skaczkiewicz: He, to może jak będzie następnym razem dzwoniła, to jej rzeczywiście napomknę o pewnym miłym gentlemanie z Polski… Bo chociaż opcja nr 3 jest niezwykle kusząca, to jednak moja własna lepsza połowa mogłaby mieć coś na przeciw…

  7. 7 Witold Skaczkiewicz Sierpień 11, 2007 o 1:16 pm

    miniu,

    psia kość… Wszelkie szanse marnujemy przez te nasze ukochane połowy.
    :)

    Musze niestety powiedzieć jasno: za ten mój: „ps. Wspomnij o mnie małżonce szefa… :)” nie dostałem kolacji i zostałem odstawiony od łożnicy.

    Dość żartów… Z radosna pokora wracam pod pantofel!

    Serdeczne pozdrowienia.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s





%d blogerów lubi to: